Zima to trudny okres. Przygotuj auto na zimę !

1    NEWSY, Warsztat  Bob

Przygotuj auto na zimę !

Jak przygotować auto na zimę ? Pytanie to większość z nas zadaje sobie co roku. Nie tylko początkujący kierowcy, ale i też starzy wyjadacze, powinni przypomnieć sobie co należy sprawdzić aby przetrwać ten trudny okres.

Zima jest chyba najtrudniejszym okresem dla aut i testem na cierpliwość i wytrzymałość dla kierowców.
Odpowiednie przygotowanie auta pomoże uniknąć nieprzewidzianych trudności i ograniczy przymusowe podróże komunikacją miejską lub o wiele droższą taksówką. Korzystanie z zastępczych opcji transportu na ostatnią chwilę nierozłącznie wiąże się ze spóźnieniem do pracy, szkoły, lekarza…

Ujemne temperatury sprawiają, że starsze i wysłużone akumulatory nie mają już wystarczającej ilości zmagazynowanej energii aby zakręcić zmarzniętym rozrusznikiem. Ja obecnie cieszę się sprawnym siedmio lub ośmioletnim akumulatorem w dieslu …stara dobra Centra.
Zmarznięty rozrusznik musi dostać więcej energii aby móc zakręcić silnikiem, ale ten z kolei stawia większe niż zazwyczaj opory, bo większość oleju zdążyła już spłynąć do miski i zgęstnieć. Dopiero ciepły olej silnikowy posiada swoje właściwości lepkości i smarne.

Przygotuj auto na zimę !

Samo dolanie zimowego płynu do spryskiwaczy i wożenie skrobaczki w samochodzie nie uchroni nas przed typowymi dla tego okresu przypadłościami.

Najczęściej utrudnia dostanie się do auta zamarznięty zamek drzwi, przymarznięte cięgno zamka lub klamki, przymarznięte uszczelki drzwi do karoserii. Kto nie wchodził do auta przez drzwi pasażera lub bagażnik nie dowie się jak jest gibki i jak jego własne nogi lub ubiór potrafią utrudniać przemieszczanie się po kabinie pojazdu.

Gdy już dostaniemy się do auta, to powinniśmy wyłączyć wszystkie urządzenia mogące niepotrzebnie pobierać energię, np. reflektory, lampki, nawiew, ogrzewanie szyb.
Uruchamiamy silnik, tu możemy nie usłyszeć żadnego dźwięku, pykanie w desce rozdzielczej lub miganie kontrolek – padł akumulator. Nie pozostaje nam nic innego ładowanie lub jak wymiana.
Jeżeli wszystkie elektryczne urządzenia działają sprawnie a po przekręceniu kluczyka nie kręci silnikiem, to może być problem z rozrusznikiem.
Rozładowany akumulator możemy wspomóc doraźnie prądem z innego źródła (klemy) lub uruchamianie na pych.
Gdy uda nam się uruchomić silnik czas na odśnieżenie czapy śnieżnej i zdrapanie lodu z szyb i reflektorów. Włączamy nadmuch na przednią szybę i ogrzewanie szyb, możemy włączyć też reflektory. Jeżeli mamy zwykłe żarowe żarówki, to ich ciepło może pomóc w oczyszczeniu kloszy.
Wychodząc z uruchomionego auta należy uchylić trochę szybę lub nie zamykać całkiem drzwi. Zamarznięte mechanizmy lub elektryka centralnego zamka może spowodować samoczynne zamknięcie samochodu. Kluczyki w środku, silnik działa, w środku również telefon, klucze od domu, portfel, małe dziecko a my bez czapki ze skrobaczką w ręku !! Mi zdarzyło się tak dwa razy w różnych autach. W pierwszym przypadku na szczęście byłem pod domem i nie było problemem żeby przynieść sobie zapasowy komplecik. W drugim przypadku uratowało mnie manualne zamykanie bagażnika, a dokładnie niezamknięty przez gapiostwo…
Zmiotką należy zmieść cały śnieg zarówno z dachu, żeby nie sypać innym kierowcom w czasie jazdy na szyby, jak i z maski, żeby samemu nie ograniczać sobie widoczności.
Zostawienie zasłoniętych przez śnieg szyb i reflektorów auta, oraz wożenie czapy śnieżnej na dachu może powodować interwencję służb mundurowych, które w najlepszym przypadku skończy się pouczeniem.
Pozostawienie śniegu na aucie powoduje po jakimś czasie rozpuszczanie go, woda wnika w najmniejsze zakamarki, w nocy przymarznie, rano okazuje się, że jest jeszcze gorzej niż było dzień wcześniej, a przecież nie sypało już więcej.
Jeżeli wycieraczki są przymarznięte nie szarpmy ich, uszkodzone gumy wycieraczek tylko będą nam osłabiać widoczność, będą zostawiać smugi albo będą rozmazywać wodę i błoto po szybie.
Na grubą warstwę lodu na szybie nie jesteśmy w stanie nic szybkiego poradzić, skrobanie i jeszcze raz skrobanie. Z pomocą może przyjść nam odmrażacz do szyb.
Przed skrobaniem warto spryskać wszystkie szyby, gdy będziemy wracać do pierwszej spryskanej już będziemy tylko zsuwać odklejony śnieg/lód.
Taka mała uwaga, pochlapanie tym płynem rękawiczek skórzanych może powodować zmianę koloru a ten kolor przejdzie nam na palce.
Polewanie gorącą wodą szyby może doprowadzić do pęknięcia jej z powodu punktowej nagłej zmiany temperatury !

Auto uruchomione, oczyszczone ze śniegu i lodu, wstępnie rozgrzany silnik, czas ruszyć w drogę.
Pierwsze kilka lub kilkanaście kilometrów, do czasu rozgrzania głównych elementów silnika, należy przejechać bez zbędnego męczenia silnika zbyt niskimi lub zbyt wysokimi obrotami. Takie zachowanie pozwoli rozprowadzić w odpowiedni sposób olej po ruchomych elementach.

Gdy szyby wewnętrzne zaczynają parować w sposób utrudniający prowadzenie, należy uchylić okna, aby wilgoć zgromadzona w powietrzu mogła prościej zostać odprowadzona. Oczywiście niezbędne będzie włączenie ciepłego nawiewu na przednią szybę, a obieg powietrza trzeba ustawić koniecznie na otwarty, tak aby była zapewniona cyrkulacja.

O ile z podstawowymi przygotowaniami jesteśmy sami sobie w stanie poradzić, to wizyta w serwisie na podstawowej ścieżce przeglądu będzie przynajmniej pomocna w określeniu czy nasze auto ma sprawne zawieszenie, hamulce i opony…

Przygotuj auto na zimę !

Poniższa lista przedstawia chyba wszystkie tematy jakie mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo podróżowania oraz usterkowość pojazdu:
– akumulator – sprawny i naładowany akumulator powinien dawać napięcie 12,2 – 12,5 V, można sprawdzić je podstawowym miernikiem elektronicznym lub pofatygować się do sprzedawcy akumulatorów lub warsztatu samochodowego, tam można ocenić nie tylko napięcie, ale i również pojemność baterii;
– ładowanie akumulatora / alternator – napięcie przy uruchomionym silniku powinno być w granicach 14,0 – 14,7 V;
– opony – dla zasady na zimę zimówki, ważne aby były to opony w dobrym stanie technicznym oraz z bieżnikiem pozwalającym na bezpieczne podróżowanie, to określa specjalny „mostek” pomiędzy bieżnikami, zrównanie się z nim bieżnika powinno eliminować oponę z użyteczności. Równe ciśnienie w oponach na danej osi gwarantuje stabilniejszą jazdę jak i hamowanie. Jeśli zmianę ogumienia zlecamy warsztatowi, to warto wcześniej umówić się wcześniej;
– uszczelki drzwi – przesmarowanie wazeliną techniczną uszczelek spowoduje, że woda i lód nie będą w stanie złapać się ich i będzie można bez szarpania i rozdzierania gumy wejść do środka;
– płyn spryskiwaczy – najbrudniejszy okres, szyby czyści się podczas opadów oraz odwilży co chwilę, aby nie zamarzał w zbiorniczku lub na samej szybie musi być odporny na ujemne temperatury. W sprzedaży dostępne są zimowe płyny z punktem zamarzania dochodzącym do -40’C. Stosować można również koncentraty, które dolewa się lub miesza z wodą destylowaną przed zastosowaniem.
– płyn chłodniczy – warto sprawdzić jaki ma punkt zamarzania nasz płyn; za kilka złotych można kupić próbnik i samemu sprawdzać czy płyn jeszcze się nadaje. Zamarznięcie płynu może doprowadzić do uszkodzenia pompy cieczy chłodzącej, popękania przewodów oraz przegrzania silnika;
– wycieraczki szyb – warto mieć sprawne, nie zostawiające smug, lepiej widzieć co się dzieje przed nami;
– olej w skrzyni biegów – jeżeli mamy w zimie po nocce problemy ze zmianą biegów, może warto przemyśleć czy jest możliwa zmiana oleju na odporniejszy na niższe temperatury;
– koło zapasowe – kontrola okresowa przy okazji sprawdzenia auta, jeśli wozimy to musi być sprawne. Przeważnie jest ono z oponą letnią, więc jeśli już musimy użyć zapasu, to trzeba pamiętać, że auto łatwiej będzie traciło przyczepność;
– filtr paliwa – zwłaszcza w silniku diesla, przed okresem zimowym należy spuścić wodę lub wymienić filtr. Zgromadzona woda w filtrze gdy zamarznie, blokuje całkowicie przepływ paliwa. Filtry silników zasilanych benzyną są bardziej odporne na odfiltrowywanie i gromadzenie wody. Czasem warto przed zimą dolać dodatek do paliwa, który pozwoli związać cząstki wody z paliwem i ją po prostu przepalić;
– świece żarowe w dieslu, chociaż działają, a na desce rozdzielczej nie pojawia się ikonka sygnalizująca przepalenie, mają określoną żywotność. Im są starsze, tym na mniejszej powierzchni się grzeją i mogą osiągać niższe temperatury. Oszczędzanie na świecach to albo problemy z odpalaniem pomimo „sprawności” ich, albo częstsze wymiany;
– hamulce – najważniejsze żeby oczywiście działały, ale w okresie większej śliskości, utrata przyczepności kół podczas hamowania przy nierównomiernym rozłożeniu sił hamowania jest wręcz pewna;
– zawieszenie – tu też najważniejsze wydają się być sprawne amortyzatory, ich równomierne zużycie na osi i sprawne działanie gwarantują lepszą przyczepność kół.

Przygotuj auto na zimę !

Poniższa lista zawiera rzeczy potrzebne i przydatne w trudniejszych warunkach lub sytuacjach jakie mogą każdego kierowcę spotkać na drogach.
Skrobaczka do szyb, a najlepiej dwie, dla kierowcy i pasażera ;D
Zmiotka na większe ilości śniegu.
Rękawiczki żeby nie odmrozić sobie palców przy dłuższym odśnieżaniu.
Gumowe dywaniki, aby woda z roztopionego śniegu (często z błotem) nie przemakała i można było ją wylać.
Odmrażacz do zamków, nawet jeśli posiadamy centralny, może być pomocny w awaryjnym otwieraniu zamka.
Odmrażacz do szyb, ułatwia i znacznie przyspiesza oczyszczanie szyb.
Łańcuchy w górach mogą okazać się niezbędne bądź wymagane do poruszania się, w rejonach bez większych wzniesień i na stale odśnieżanych droga mogą się nie przydać;
Saperka pomoże w zakopaniu się lub zawieszeniu podwozia, można nią odkopać koło, wybrać śnieg spod samochodu lub podsypać piach/żwir pod koła napędowe;
Piasek/żwirek w razie problemów z ruszeniem możemy w ten najprostszy sposób zwiększyć szansę na ruszenie z miejsca, wystarczy podsypać pod koła napędowe i trochę w kierunku zamierzanego poruszania się aby nabrać większego rozpędu;
Samostart przydaje się w silnikach mających problem z odpalaniem, są to z reguły silniki stare i już mocno wyeksploatowane, diesle z uszkodzonymi świecami, benzyny ze starymi świecami lub z tendencjami do zalewania;
Kable rozruchowe zwiększą możliwość uruchomienia pojazdu w razie rozładowania akumulatora, a i możemy pomóc innym;
Hol w razie zakopania, problemów z rozruchem silnika lub przy poważniejszej usterce nie musimy zostawiać auta na poboczu, zwłaszcza gdy mamy pomocny „hak”;
Paliwa sprzedawane w okresie od 16-ego listopada do 1-wszego marca cechują się większą odpornością na niskie temperatury. Dla silników napędzanych dieslem w sprzedaży są dostępne dodatki do paliwa redukujące możliwość wytrącania się parafiny oraz wiążące wodę.

Korozja. Jeszcze przed zimą trzeba zrobić przegląd nadwozia jak i podwozia, daje nam to pewność, że wiemy czy i gdzie mamy już problemy blacharskie. W razie wystąpienia rdzy lub napuchniętej blachy możemy w jakimś stopniu, w zależności od umiejętności lub dostatecznych środków płatniczych, możemy poradzić coś na takie przypadłości. Zabezpieczenie ognisk korozji uniemożliwi dalsze rozprzestrzenianie się. W zimie drogowcy stosują różne środki chemiczne na drogi, które głównie są solą mającą rozpuścić śnieg i lud. Przy okazji niszczą zabezpieczenia blacharskie i powodują łatwiejsze występowanie korozji.
Najczęściej występujące ogniska korozji dla nadwozia to miejsca w okolicy nadkoli, progów i uszkodzeń lakieru. Podwozie cierpi najbardziej, najmniej widoczne miejsce ale najbardziej potrafi być spustoszone przez „rudą”.
Profesjonalne zabezpieczenie w warsztacie samochodowym daje pewność, że auto będzie miało spokój przez nawet kilka lat.

Oby do wiosny, czasu wielkich dziur w jezdni, pogiętych felg i wahaczy.

Przygotuj auto na zimę ! Bo jak nie zadbasz o to Ty, to możesz nie dojechać do celu.

« »
1 Comments

    Mateusz

    4 grudnia 2015 at 13:41

    Dobry tekst. Poprawne fakty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *